Menu główne Menu narzędzia

News - Aktualności

PAMIĘTNIK ZNALEZIONY W ZĘZIE odc.2

2015-01-24
PAMIĘTNIK ZNALEZIONY W ZĘZIE odc.2

Tu specjalny korespondent D., specjalnie dla biało-czerwonej.org
W poprzedniej korespondencji obiecałem wyjaśnić sprawę pięciu Tasmanek. Dziś rano okazało się, że opuściły gościnny pokład Selmy Expeditions zostawiając krótki liścik na stole w mesie (jadalni). (Tłumaczenie z tasmańskiego Wasz spec. kores. D)
Droga, dzielna załogo, niestety nie jesteśmy w stanie patrzeć na Wasze smutne buzie (hm? dop,s. k. D.). Zabieramy balon Lubego i lecimy tam gdzie kapitanowie nie używają okularów.
Całujemy.
Pięć Tasmanek


P.s. Po starcie okazało się, że przez przypadek o kosz balonu zaczepiła się beczka liofów z soczewicą. Sory.
5T.


Liofy to pyszne (uf, przeszło mi to przez pióro) pozbawione wody jedzenie, ale nie to jest najstraszniejsze. W beczce z liofami z soczewicą były liofy szczególne - ryż z jabłkami z cynamonem! opisane tak nieprzypadkowo przez Och-Mistrza Tomka. To był druzgocący cios który dopełnił czarę goryczy.
Wtem, Artur który sterował w ponurym milczeniu krzyknął: GÓRA LODOWA!! I stało się. Nastąpiło swoiste katharsis (nie jest to ulubione słowo Waszego spec. kores.) i dzielna załoga rzuciła się sobie w ramiona łkając i drżąc, (znaczy każdy komuś innemu się rzucił). Zapanowała pełna radość i powszechne szczęście. To pierwsza i symboliczna góra na trasie Selmy i dobry omen. Postawiono wszystkie żagle i Selma raźno ruszyła w kierunku Wysp Balleny i Morza Rossa gdzie czekają tajemniczy Pak i już trochę mniej tajemnicze Ufo.

Na Wyspach Balleny, nazwane tak na cześć Johna Balleny który je odkrył w 1839 r na statku „Eliza Scott”. (nie znaczy to że były przykryte, choć były, śniegiem i lodem, z resztą dalej są, ale po prostu John jako pierwszy je zauważył i opisał), dzielna załoga spodziewa się zastać aktywny wulkan po którym wiele sobie obiecuje. Napiszę o tym już po dotarciu na miejsce żeby nie uprzedzać faktów. Smutną historią jest zatonięcie drugiego statku Balleny – „Sabriny”. Nasza dzielna załoga dopiero co odsmutniona natychmiast wyparła ze świadomości straszną opowieść o „Sabrinie”, ale przypomniała sobie natychmiast Sabrinę z przed lat a zwłaszcza piosenkę ...Boys, boys, boys.....Eh.. ten teledysk..., młodzi tego nie znają, aż się łza zakręciła w starym reporterskim oku.
Hmm. Tak. Do rzeczy.


Zakończę już jednak, tę korespondencję, wkrótce opiszę skutki zmiany rozkładu wacht (Kapitan zrobił wspaniały, skomplikowany, nowy grafik, podobno wyciągał całki z pierwiastków i różniczki z odejmowanek, dzielna załoga siedzi teraz z kalkulatorami żeby sprawdzić o której, z kim i co), być może pojawi się Pak i Ufo. Przy tym ostatnim możemy uchylić rombka tajemnicy. W literaturze w którą bogato wyposażona jest Selma wyczytano, że w latach 40 –tych poprzedniego wieku, admirał amerykańskiej armii która stacjonowała w rejonie Morza Rossa, zauważył statek kosmiczny obcych. Część dzielnej załogi liczy, że go zobaczy, zwłaszcza Damian jest bardzo podniecony, mówi, że jeszcze nigdy nie widział statku kosmitów. Co bardziej sceptyczni dzielni załoganci mitygują go : „Stary. Oni na pewno go schowali i nie dopuszczają nikogo”. Przeważnie Amerykanie do spółki z kosmitami doprowadzają Ziemię prawie-ciut-ciut od zagłady i w ostatniej sekundzie ją ratują. Wszyscy są zgodni co do tego, że nie ma żad nego powodu by tym razem nie zrobili tego Polacy. Będzie się działo.

 

wysłano z GALAXY Tab active

Powrót
kolorama©2014 Selma Expeditions All Rights Reserved