Menu główne Menu narzędzia

News - Wszystkie

Morze Rossa. Sztorm pod górą (lodową).

2015-03-04
Morze Rossa. Sztorm pod górą (lodową).

Sytuacja jest następująca: Jesteśmy na pozycji 74 stopnia 28 minuty S czyli właściwie już przy wyjściu z zamarzającego Morza Rossa. Mamy jeszcze ok. 80 mil (150 km.) do wolnej wody cieplejszego Oceanu Południowego. Poprzednie dwa dni zeszły nam na przechodzeniu przez pak lodowy. Ale zaczęło wiać powyżej 30 do 40 węzłów ( 60-70 km/godz.). Dlatego znaleźliśmy górę lodową z którą "zawarliśmy bliższą znajomość" i w której "cieniu" czekamy aż zakończy się sztorm. Kiwa nami nieźle, pływamy na silniku "w kółko Macieju"...: do rozsądnej granicy wyznaczanej przez górę, tak by w nią nie wjechać, potem wzdłuż - do momentu gdy wiatr nie zaczyna wpychać na górę, lub nie obraca dziobu od góry. Wtedy odpływamy od niej (góry lodowej) na tyle daleko, aby nie zaczęły nami rzucać szkwały. Powrót pod górę i cała zabawa od początku. Lodowe sztormowanie po góralsku :-) Dosyć monotonne, ale wymaga precyzji od sternika.  

Opowieść wachtowego sternika "Praktyka jest taka - idziesz w kierunku góry, nagle masz na wodzie trzy szkwały. Jeden z lewej strony góry, drugi z prawej, a środkiem ciśnie małe tornado i absolutnie nie wiadomo jak przepcha ci dziób. Ustawiasz swój wariant podróży. A tu wiatry wypychają cię poza w miarę bezwietrzne pole. Dajesz mocno gazu. Jak zdążysz na czas, wrócisz na kurs. Jeśli nie, dodatkowe kółeczko i powrót pod ściankę. Wiele emocji i sporo kręcenia kółkiem...".

Do powyższego dochodzi jeszcze śnieżyca i nagłe odkrętki wiatru. O krze i lodowych growlerach (takich mniejszych górkach lodowych) pływających jak dobrzy sprinterzy nie warto wspominać! Ten taniec trwa już drugą dobę i jeszcze trochę potrwa. Czasem jeszcze wiatromierz postraszy 55 węzłami wiatru w szkwale (porywy wiatru ponad 100 km/godz.). Obecnie czekamy na nową prognozę pogody i jak najbardziej aktualną satelitarną mapkę lodów. Spod "naszej" góry obserwujemy przechodzące obok pola paku lodowego. Znowu są noce - czyli (na razie) 2 godziny "prawie ciemności" na dobę. Co jakiś czas nadchodzi także gwałtowna śnieżyca przyprawiająca sternika o szybsze tętno.
 
Ale pod pokładem prawie ciepło. Solidne posiłki, kolejne wachty, pozostali odpoczywają czytając. Wszyscy zdrowi, ciepło - piecyk grzeje. Na zamówienie - espresso.  Taka mała selmowa stabilizacja, na środku najzimniejszego na świecie Morza Rossa, na Antarktydzie, ponad 18,000 km od Polski, w środku sztormu, pod góra lodową.

Ze sztormującej w lodzie Selmy pozdrawiają:

Piotr oraz Jacek, Wifi, Artur, Krzysiek, Damian, Duszan, Luby, Leon, Tomek i Kris.

 

Nasza gora do sztormowania1ab

Nasza góra do sztormowania.

Nasz may raj pod gora lodowaab

Nasz mały raj pod górą lodową.

 

 

wysłano z GALAXY Tab active

Powrót
kolorama©2014 Selma Expeditions All Rights Reserved