Menu główne Menu narzędzia

News - Z pokładu: Morze Rossa - Wszystkie

Ocean Atlantycki.

2015-04-03
Ocean Atlantycki.

01.04.2015
"Ryczący czterdziestek"

Żeglujemy w "Ryczących 40stkach" (40te szerokości geograficzne). Wiatr ponad 40 węzłów (ok. 75 km/h) - w dziób niestety, przechył 40 stopni na burtę... To i nie dziwne, że urodziny też wypadły 40ste :-)

Swoją drogą szkoda, że nie jesteśmy gdzieś w szerokościach, powiedzmy 27-28 stopni, umiarkowany klimat, umiarkowany wiatr - może wtedy udałoby się umiarkowanie cofnąć czas? Dziwne to uczucie, gdy facet czuje się 25-latkiem, a z przodu pojawia się cyferka "4". Ale myślę, że teraz zegar stanie w miejscu i kolejne zmiany cyfr, nic już nie zmienią, a patrząc po większości szanownych kolegów na pokładzie, tak właśnie będzie:).

Prezent urodzinowy jaki zrobiła mi Selma parę dni temu, to 20 000 mil (37 000 km), które w niecały rok przepłynąłem wraz z nią. Bo oprócz pierwszego odcinka naszej Wyprawy Selma-Antarktyda-Wytrwałość, z Ushuaia do Puerto Montt, oraz krótkiego rejsu treningowego przed Regatami Sydney - Hobart, z Brisbane do Sydney, jestem na pokładzie cały czas. Muszę też zauważyć, że na najdłuższym - drugim, transpacyficznym odcinku naszej Wyprawy - także wraz z moim niezastąpionym 1-szym oficerem i niezastąpioną żoną - Justyną:)

Dziękuję kolegom za wspaniały tort urodzinowy, gromkie sto lat o północy i mnóstwo uśmiechu przez cały, niezwykły rejs. Dziękuję również za sms-y od rodzinki, przyjaciół i znajomych. Bardzo to miłe. Łezka w oku. A porządną imprezę zrobimy po powrocie. :)

PS. To wszystko odbyło się 1 kwietnia, i niestety, to nie był Prima Aprilis.

Tomek Łopata (40).


01.04.2015r. c.d.
Ocean Atlantycki c.d. - Poważny dzień...

Dzisiejszy dzień podporządkowany jest Urodzinom. Tomka. Czterdziestym! Wygląda na młodziaka (z perspektywy większości załogantów) góra trzydziestoletniego... Widać sól morska konserwuje skutecznie... Wiecznie młody chłopak! (Uwaga - informacja dla pań: - żonaty, a żona często pisze sms-y!!!).

Oczywiście mając już doświadczenie z poprzednich imprez, obecne świętowanie - wypadło równie okazale, co poprzednie. Przygotowania przebiegały mniej nerwowo, wiadomo, spokój przychodzi z praktyką, a to już czwarte urodziny na Selmie... Był tort, a jakże. Były śpiewy, jakby lepsze niż poprzednie.

Pierwsze "sto lat" Tomek usłyszał już kilka sekund po północy. Z legowisk wylegli zaspani koledzy, lecz zaśpiewali dziarsko. Znowu mamy możliwość prezentować nasz kunszt chóralny. Obiad jak zwykle z tortem. Było miło, był prezent. Energetyczny! Potem wszyscy dostali taką porcję cukru, że przypuszczam, iż jesteśmy zagrożeni cukrzycą - rozleniwieni rozeszli się po kątach...

Na pokładzie nieźle. Wieje. Przebieg 154 mile. Do portu pozostało poniżej 200 mil. Od 10.00 do 20.00 silny wiatr ze szkwałami. Pływanie slalomem pomiędzy falami. Co pewien czas pojawiają się mocno wybudowane - wyjątkowo wysokie. Spadanie z takiej wysokiej fali kończy się tak silnym  uderzeniem, że staramy się temu zapobiec - by kolegom pod pokładem oszczędzić huku. Nie zawsze da się w porę zareagować. Czasami sternik wpływa na niezbyt wysoką falę, wydaje się, że nie będzie uderzenia. A jednak, za tą falą ktoś podstępnie wykopał dużą dziurę... :) I wtedy leciiiisz i ŁUP! Do tego dochodzą spore prędkości! W takich chwilach sternik wie pierwszy o nadchodzącym uderzeniu. Zazwyczaj mówi pod nosem różne słowa... Cichutko... Zwiększa czujność. I nic więcej nie może zrobić.

P.S. Prima Aprilis nie przyjął się. Codziennie nie brakowało dowcipnisiów przez cały rejs, a dzisiaj odpuścili. Może, jest to dzień wypoczynku dla żartownisiów pełnoetatowych?

Z Selmy, na poważnie, choć w wyśmienitych nastrojach pozdrawiają:
Jacek, Leon, Damian, Wifi, Tomek, Piotrek, Luby, Kris, Duszan, Krzysiek i Artur.

 

 

urodziny1

Świętujemy urodziny Tomka Łopaty.

 

urodziny3

40-tka Tomka.

 

urodziny4

40-tka Tomka.

 

 

wysłano z GALAXY Tab active

Powrót
kolorama©2014 Selma Expeditions All Rights Reserved